Nie pij mamo, ja już żyję!
Co trzecia kobieta w Polsce podczas ciąży pije alkohol ponieważ nie są poinformowane, że alkohol ma bardzo negatywny wpływ na płód. Właśnie dlatego, aby uświadomić kobiety ciężarne powstała kampania „Ciąża bez alkoholu”. Była ona zorganizowana przez Państwową Agencje Przeciwdziałania Problemom Alkoholowym (PAPPA), a także we współpracy z Polskim Towarzystwem Ginekologicznym. Do tego projektu włączyło się ponad 600 samorządów lokalnych, kampanii tej patronuje Minister Zdrowia.
Głównym celem kampanii było dotarcie do wszystkich kobiet, które planują dziecko lub są w ciąży i uświadomienie ich, że całkowita abstynencja w ciąży zmniejsza ryzyko poronienia i chorób fizycznych i psychicznych dzieci.
W telewizji emitowane były reklamy, które zachęcały do tego, aby na czas ciąży i karmienia zrezygnować z alkoholu. Kampania ta również obejmowała przychodnie, w których były rozdawane ulotki informacyjne.
Kolejnym celem tej kampanii było to, aby poinformować kobiety, że spożywanie alkoholu w pierwszym trymestrze jest najgroźniejsze ponieważ spowolnić może rozwój dziecka, a także doprowadzić do przedwczesnego porodu. W przeciwieństwie do innych wcześniaków dzieci matek, które piły alkohol w ciąży nigdy nie nadrobią braków. Z punktu widzenia lekarskiego nawet najmniejsza ilość alkoholu może spowodować wystąpienie u płodu zespołu FAS tzn. zespół alkoholowy płodu. PAPPa podaje, że z zespołem alkoholowym płodu rodzi się rocznie około 9 tysięcy noworodków. Lekarze mówią, że bardzo mało jest przypadków, w których dziecko rodzi się pijane. Zadziwiającym faktem jest to, że w bardzo wielu przypadkach zespół ten pojawia się u dzieci matek, które nie pochodzą ze środowiska patologicznego, a wręcz przeciwnie są wykształcone, inteligentne i często są na wysokich pozycjach zawodowych. W tym właśnie momencie można zaobserwować nieświadomość wielu kobiet na temat negatywnego wpływu alkoholu w czasie ciąży.
PAPPa również alarmuje, że zespół alkoholowy płodu w Polsce jest częstszy niż zespół DOWNA. Lekarze twierdzą, że dzieci, które podczas życia płodowego miały styczność z alkoholem w późniejszym swoim życiu mogą mieć problemy z sercem, oczami lub nerkami. FAS może również przyczynić się do zachorowania na AIDS. Również prawdopodobne jest to, że dzieci z tym zespołem w przyszłości mogą mieć problemy psychiczne, adaptacyjne, a także ciężko się je wychowuje.
Badania przeprowadzone w 2005 wykazały, że w czasie ciąży najczęściej piją kobiety ze średnim wykształceniem, a najrzadziej z podstawowym. Po za tym najmniej pijących matek zamieszkuje duże miasta i wsie. Dzięki tej kampanii kobiety uświadomiły sobie jakie ryzyko niesie picie alkoholu podczas ciąży. Może z miłości dla swoich nienarodzonych dzieci nie sięgną po kieliszek. Możemy mieć tylko nadzieje, że wszystkie kobiety wezmą sobie cele i założenia kampanii do serca.
Czytaj więcejReklamę?…to może chociaż długopis?
Firmy, chcąc dotrzeć do klienta z produktem, czy też usługą, sięgają po różne rodzaje reklamy. Są wśród nich takie metody, jak ulotki, próbki towarów handlowych, czy różnego rodzaju gadżety reklamowe. Zaletami dotyczącymi tych metod, a które można wymienić w pierwszej kolejności są przede wszystkim niska cena, a przy tym dobra skuteczność w docieraniu do potencjalnego klienta. Gadżety reklamowe, zwłaszcza te biurowe jak chociażby długopis, są świetnym sposobem, żeby firma została zapamiętana. Dzieje się tak dlatego, ze gadżet jest zwykle rzeczą w jakiś sposób potrzebną, na pewno nie utrudniającą niczego. Nikomu tez nie przeszkadza logo firmy znajdującej się na gadżecie, jednocześnie rzecz reklamująca okazuje się być w jakiś sposób przydatna. Podobnie jest z próbkami, na przykład kosmetyków, których potencjalny klient zwykle nie odmawia – w najgorszym wypadku, już po sprawdzeniu zawartości, może nie wrócić do oferowanego towaru, ale marka tak czy inaczej zostanie zapamiętana, a klient zadowolony z otrzymania rzeczy za darmo. Poza tym firma rozdając próbki staje się bardziej wiarygodna.
Takie sposoby reklamowania, pomimo tego, ze w pewny sposób docierają do klienta, nie są jednak tak skuteczne, jak reklamy w telewizji, czy w internecie. Ulotki, rozdawane potencjalnym nabywcom, często są po prostu wyrzucane. Jeśli chodzi o gadżety reklamowe, nie można zawrzeć na nich wystarczająco dużo informacji, a ogranicza się ona zazwyczaj do nazwy marki, ewentualnie czym dana firma się zajmuje. Nie są to wystarczające sposoby pozyskiwania klientów.
Czytaj więcejGazetę prosze! Czyli o reklamie w prasie.
Na rynku, poza gazetami codziennymi, które czyta niemal każdy, spotykamy prasę specjalistyczna. W ten prosty sposób oferta trafia do grupy docelowej, co jest niewątpliwie główna zaleta tego rodzaju promocji. Reklama prasowa może w bardziej szczegółowy sposób informować o produktach niż inne formy, przy tym wyjątkowe zaufanie – ze względu na słowo pisane – które działa na wszystkich bardzo przekonująco. W reklamie prasowej można wykorzystać także inne metody oddziaływania na zmysły, dołączając próbki na przykład kosmetyków. Jako kolejną cechę, świadczącą o skuteczności reklamy prasowej, można wymienić dużą częstotliwość informacji. Ta forma przekazu pozwala tez na bardziej precyzyjne i szersze, niż w innych mediach, dostarczenie wiadomości o produktach i usługach. Obok tradycyjnych wydań prasy, znajduje się jej multimedialny odpowiednik, w którym oprócz słowa pisanego, można wykorzystywać animacje, czy też zachęcające do czynnego zapoznania się z oferta na przykład interaktywne quizy. Bardzo ważne jest także to, ze podczas czytania jesteśmy skupieni dużo bardziej niż w trakcie oglądania tv, czy słuchania radia, dzięki czemu informacje o produkcie docierają z większa silą.
Informacje reklamowe umieszczane w prasie, pomimo wielu pozytywnych cech, nie są pozbawione wad. Reklama prasowa, szczególnie gazety codzienne, są zwykle wyrzucane po przeczytaniu. Ten krotki czas „żywotności” mediów prasowych można uznać za podstawową cechę, która świadczy na niekorzyść reklamy zawartej w gazetach. Wyjątkiem są czasopisma, które można nazwać kolekcjonerskimi. Jeśli chodzi o prasę codzienną wykorzystuje się niewielką ilość barw – zwykle używane są czarna i biała, co nie przyciąga potencjalnego klienta w sposób wystarczający. Słaba jakość zdjęć i ilustracji ma także szkodliwy wpływ na skuteczność reklamy zawieranej w opisywanym medium. W przypadku kiedy oferty umieszczane są w nadmiarze, skutkuje to zniecierpliwieniem czytelników prasy. W ten sposób zniechęcając do uważnego czytania, automatycznie pomijane są strony z reklamami, a produkty nie trafiają do ewentualnych klientów. Przeszkodą może być także łatwość z jaką konkurent jest w stanie zdominować pozostałych reklamujących się, na przykład bardziej krzykliwą, bądź po prostu lepsza szata graficzna.
Czytaj więcejO reklamie słów kilka.
Sposobów, żeby zaistnieć, czy zdobyć uznanie nie tylko w sieci Internetowej jest wiele. Dotyczy to zarówno naszych działań, jak i nas samych. Bardzo często bywa tak, że mając dużo do zaoferowania, nie udaje się osiągnąć założonego celu, a nasze pomysły, przez co i my, zostają daleko z tyłu. Rozwiązanie jest dość proste. Jest nim skuteczna promocja, która szlifując koncepcję, pozwala, by nasze usługi zostały odpowiednio zaprezentowane i odebrane przez potencjalnego klienta.
Reklama, od prostych sloganów w gazetach, czy w radiu, przyjęła także dużo bardziej złożone formy, jak choćby reklama telewizyjna, a pomysły na oddziałującą z odpowiednią siłą promocję są niewyczerpane – myślę w tym momencie o marketingu szeptanym, który nie wymagając niemal żadnych nakładów finansowych jest bardzo efektywny.
Poza celami komercyjnymi, spotykamy się także ze społecznymi, czy politycznymi formami promowania, a przykładów samych reklam, które w jakiś sposób zrewolucjonizowały rynek, czy sposób myślenia, pomagając jednocześnie w realizowaniu naszych pomysłów, są setki. `
Z działaniami promocyjnymi ludzie stykają się codziennie. Oddziałują na wszystkich mniej lub bardziej świadomie, a wykorzystując w odpowiedni sposób możliwości, jakie daje właśnie promocja, możemy liczyć na bardzo duży odzew ze strony potencjalnych klientów. Oczywistym jest fakt, że reklama dociera wszędzie, często ułatwiając poruszanie się po gęstym, w dzisiejszych czasach, rynku. Siłą dobrze przeprowadzonej promocji jest także wpływ na światopogląd, czy decydujący głos w wyborze, którego musimy codziennie dokonywać. Jeśli chodzi o reklamę starając się myśleć o niej neutralnie, to tyle.
Co można do tego dodać? Wbrew pozorom dużo więcej. Podchodząc do sprawy bardziej wnikliwie i dystansując się od działań typu promocja, jednocześnie opisując jej lepsze i gorsze strony, można oceniać z kilku perspektyw. Na przykład reklamy emitowane w polskich stacjach telewizyjnych czy też te bezpośrednio wpajane podczas subtelnej gry aktorów poruszających się po planie, ograniczone wychowaniem w duchu… i przez to taką mentalnością. Weźmy na przykład reklamy, w której cała, szeroko uśmiechnięta rodzina, najpierw gotuje obiad, bawiąc się przy tym, jak w wesołym miasteczku, po czym kulminacją wszystkiego jest to, że „głowa rodziny”, skądinąd wyglądający delikatnie mówiąc na mało zaradnego, zalewa koszulę zupą. Wszyscy zgodnie wybuchają śmiechem i są szczęśliwi, że ojciec jest cały w pomidorowej… Nie chodzi mi o to, że sytuacja jest całkiem niemożliwa, a raczej o wzorce, jakie obecnie panują. Nie chcę też powiedzieć, że skrajnie odmienny typ jest lepszy. Nie chcę drastycznie oceniać. Po prostu twórcy reklam mogliby zdecydować się na jakąś, nawet niewielką, zmianę charakteryzowania postaci, w końcu potencjalnego Polaka, dlatego że„zalanie się zupą” przy obiedzie nie jest zwyczajnie śmieszne. W inny sposób przedstawiają rzeczywistość reklamy, na przykład, w Ameryce Południowej, gdzie dominuje karykaturalne podejście do sytuacji, humor i zdrowy dystans. Na przykład reklama piwa, w której pijący i zrozpaczony widokiem, który go otacza – rysuje się przed nim obraz kobiet, które niekoniecznie podobają mu się – po drugim, trzecim piwie zaczyna widzieć niczego sobie już dziewczyny. Przykładów z jednej i z drugiej strony jest bardzo dużo.
Reklama jest wszechobecna. Obecnie coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę, że nie należy sloganów zawartych w reklamach traktować dosłownie, jak też coraz więcej osób domyśla się, gdzie reklama jest ukryta, w którym momencie przemycana. W związku z tym szukają coraz więcej informacji na temat poszukiwanego produktu, a coraz mniej decydują się na spontaniczny zakup. Jest to pozytywna kwestia, ponieważ świadomości nigdy za dużo, a dzięki temu, że możemy dużo szybciej zorientować się, w co można wierzyć, a w co nie, jeśli chodzi o marketing, działania promocyjne będą na coraz wyższym poziomie, przy tym informacje zawarte na temat określonego produktu bardziej precyzyjne.
Czasem bywa, że informacje zawarte w gazetkach reklamowych, bądź ulotkach mogą wprowadzić w błąd klientów. Stało się tak w krakowskim Tesco, gdzie przez przesadzony i nieprawdziwy opis produktu sprawa trafiła do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Firma tłumaczyła się tym, że był to zwyczajny błąd wynikający z informacji przesłanych przez producenta, i że doświadczonego konsumenta, cokolwiek to znaczy, trudno wprowadzić w błąd. Kiedy reklama miała w Polsce swoje początki, ludzie najpierw rzucili się, wierząc bezwarunkowo w to, do czego ich przekonywano. Wszystko zgodnie z prawem, jednak brak świadomości szkodzi i szybko okazało się, ze nie należy do końca wierzyć w to, co mówią producenci reklam, że należy nie brać wszystkiego dosłownie. W dzisiejszych czasach, mam wrażenie, że w slogany reklamowe nie wierzy się z założenia, a ludzie często podejrzewają, że musi być jakiś haczyk, co też często się sprawdza, ale popadanie w przesadę też nie jest dobre. W tym wszystkim wypadałoby znaleźć złoty środek, wypośrodkować, i może po prostu pomyśleć chwilę?
Nieistnienie reklamy być może byłoby jakimś wyjściem… Wszystko ma dwie strony medalu. Z jednej strony ludzie dokładniej skupialiby się na produktach, dowiadywali informacji na własną rękę, i prawdopodobnie, nie ulegając wpływom promocyjnym, dokonywali lepszego, lepiej przemyślanego wyboru. Podejrzewam, że dzięki temu byliby bardziej zadowoleni z zakupionych towarów, czy usług, z których skorzystali. Wszystko odbywałoby się jednak kosztem firm oferujących towary. Oczywiste, że dzięki reklamie, kampaniom reklamowym obroty są większe etc.
Czytaj więcej