Reklamy które nas bawią

Turbodymoman_reklama_humor w reklamieSpośród wielu różnych rodzajów reklam, zapewne zapamiętujemy jedynie dwa rodzaje: te bardzo śmieszne i te totalnie żałosne, reszta popada w zapomnienie.

W robieniu śmiesznych reklam prym wiodą chyba przede wszystkim sieci komórkowe. W ostatnich czasach najciekawszą serią są reklamy Plusa z kabaretem Mumio. Dzięki tej pracy kabaret stał się sławny na cały kraj. Innym przykładem są reklamy Heyah z Kotem, który ciągle robi na złość psu. No i mój faworyt reklamy z Turbodymomanem, chociażby: „Adama kopnął prąd, Turbodymoman zawstydził prąd, kopnął Adama dwa razy”.

Zabawne reklamy produkują również sieci supermarketu, chociażby ta z panem przy kości, który mówi, że „latanie jest głupie”. A ostatnio hitem jest reklama Biedronki ze słynnym „Adamiakowa strzel rogala na bliższy słupek”.

Reklamy, które dobrze pamiętamy, są również te Red Bulla z hasłem „Red Bull doda ci skrzydeł”. Ja najbardziej z tej serii lubię, tą w której ptak robi „kuku” na ramię przechodnia, resztę już sami pamiętacie.

Ostatnim przykładam jaki chcę opisać są reklamy jogurtu Danio, w których za każdym razem pokonywany jest stworek mały głód. Najśmieszniejsza jest jednak reklama, która krąży w Internecie, ale nie została użyta w kampanii  telewizyjnej.

Jest tez druga strona medalu, są reklamy, które są co najmniej mało zabawne, a dla mnie bezsensowne. Prym wiedzie tu kampania społeczna „Jedz rybę codziennie”. Spoty wyglądały w ten sposób, że aktor przegrany za wielką rybę [sic!] udowadniał, że „ryba wpływa na wszystko”. Świeższym (od ryby) przykładem jest kampania prowadzona przez mpk Kraków. Mianowicie, w autobusach i tramwajach pokazywane są krótkie spoty w których maskotka Tosiek poucza ludzi, że nie powinni śmiecić, palić w niedozwolonych miejscach itp. Być może przesadzam, ale naprawdę nie rozumiem jak takie reklamy mają do mnie przemówić.

Szczytem dla mnie są reklamy typu: wszystko waliło mi się na głowę, ale wziąłem wtedy tabletkę od bólu głowy i wszystkie problemy zniknęły. W takich chwilach przypominam sobie przeróbkę reklamy APAPu, którą można streścić w słowach: „Weź spi…..”.

Reklamy obu rodzajów zyskują sławę głównie w Internecie, gdzie są zazwyczaj wyśmiewane, lub przerabiane jak ta reklama APAPu. Mimo to uważam, że często parodie są bardzo nie na miejscu i często nie śmieszne.

Dobra reklama to taka, która zapada w pamięć odbiorcy. Można to uzyskać na kilka sposobów, robiąc zabawne spoty, kontrowersyjne, lub kompletnie bezsensowne. Dlatego właśnie pamiętamy do tej pory kampanie reklamowe Plusa, czy reklamę Polleny Rex z chodzącymi proszkami. Uwagę przyciąga też pewnego rodzaju tajemnicza reklama, jak na przykład początki sieci Heyah, gdzie w reklamach widzieliśmy tylko ową słynną czerwoną łapkę.